Moje
nawrócenie
Szczęść
Boże!
Pragnę
serdecznie podziękować za wszystko, co otrzymałem dzięki Radiu Maryja, a
szczególnie Pani Halinie Łobonarskiej za to, że dzięki Niej się nawróciłem.
Ale po kolei.
Było to kilka lat temu. Jak zwykle o godz. 15.00 klęczałem razem z rodziną i
czekałem na rozpoczęcie "Koronki do Miłosierdzia Bożego". Pani
Łobonarska jak zwykle, przeczytała kilka zdań z "Dzienniczka " św.
Faustyny. Wtedy były to słowa zachwytu o Kościele i o Mszy św.
Prawie każda
uroczystość w Kościele św. daje mi głębsze poznanie Boga i łaskę szczególną,
dlatego do każdej uroczystości przygotowuję się i ściśle łączę się z duchem
Kościoła. Co za radość być wiernym dzieckiem Kościoła. O, jak bardzo
kocham Kościół św. i wszystkich w nim żyjących; patrzę na nich jako na żywe
członki Chrystusa, który jest głową ich. Zapalam się miłością z miłującymi,
cierpię z cierpiącymi, ból mnie trawi patrząc na oziębłych i niewdzięcznych;
wtenczas staram się o taka miłość ku Bogu, aby Mu wynagrodzić za tych, którzy
Go nie miłują, którzy karmią swego Zbawiciela czarną niewdzięcznością. (Dz 481)
913 2 II 1937. Dziś skupienie Boże od rana
przenika moją duszę; w czasie mszy św. myślałam, że zobaczę małego Jezusa, jak
często [Go] widzę, jednak dziś widziałam w czasie mszy św. Jezusa
ukrzyżowanego. Jezus był przybity do krzyża i [w] wielkich mękach. Dusza
moja została przeniknięta cierpieniem Jezusa, w duszy i ciele moim, chociaż w
sposób niewidzialny, ale równie bolesny. O, jak straszne tajemnice dzieją się w
czasie mszy św.
914 Wielka tajemnica się dokonuje w czasie
mszy. (271) Z jaką pobożnością powinniśmy słuchać i brać udział w tej
śmierci Jezusa. Poznamy kiedyś, co Bóg czyni dla nas w każdej mszy św. i jaki w
niej dla nas gotuje dar. Jego Boska miłość tylko na taki dar zdobyć się mogła.
Po
skończonej modlitwie, zaczęły chodzić mi po głowie takie myśli: "przecież
św. Faustyna mówiła o innej Mszy i o innym Kościele, niż ten, do którego
chodzisz prawie codziennie. Przecież Ona umarła przed II wojną światową!
".
Wtedy
postanowiłem zobaczyć tę Mszę św. o której tak wspaniałe świadectwo dała św.
Faustyna, Apostołka Bożego Miłosierdzia!
Najpierw to
był szok, tak niepodobna była ta Msza do tej, do której byłem przyzwyczajony i
która mi się bardzo podobała. Ale pierwsze niedobre wrażenia wnet zniknęły i
jednocześnie zacząłem odczuwać łaski, które dzięki tej Mszy św. wyraźnie
działały w mojej duszy. Jednocześnie dzięki zasadzie " Lex orandi, lex
credenti" zupełnie inaczej zacząłem dostrzegać rzeczy niż poprzednio.
Zacząłem wierzyć o wiele mocniej niż wtedy, gdy mi się tak wydawało.
Jestem teraz
katolikiem i jestem z tego dumny!
Polecam
wszystkim mój blog, który zawiera trudne prawdy, ale prawda wyzwala z błędu
ciemności o czym świadczy moje życie i moja wiara.
Serdecznie
wszystkich pozdrawiam i życzę nawrócenia.
Tadeusz -
katolik
http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
To jest e-mail,
jaki wysłałem jako podziękowanie do Radia Maryja w dniu 31 stycznia 2007r.